Internet w obrocie prywatnym już od dłuższego czasu stanowi jedno z najistotniejszych narzędzi nawiązywania kontaktów, zawierania i wykonywania umów. W administracji i sądownictwie tempo zmian jest znacznie mniejsze. Możliwości załatwiania rozmaitych spraw z wykorzystaniem internetu są wprowadzane, niemniej – w porównaniu z usługami, handlem, czy bankowością – następuje to o wiele wolniej.
Najczęściej takie udogodnienia mają też dość ograniczony charakter. I tak stworzono e-sąd, ale już możliwości komunikacji elektronicznej ze „zwykłymi” sądami (poza ewentualnym zamówieniem akt do czytelni) są najczęściej bardzo ograniczone (chociaż trzeba zauważyć nowinki takie jak choćby portal informacyjny Sądu Okręgowego w Warszawie).
Dlatego warto odnotować stanowisko, jakie zajmuje w tej kwestii Naczelny Sąd Administracyjny.
W postanowieniu z dnia 21 grudnia 2011 roku (sygn. akt II FZ 447/11) Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że wysłanie e-mailem zażalenia na postanowienie wojewódzkiego sądu administracyjnego jest w pełni skuteczne1. Oczywiście samo zażalenie jest obarczone brakiem formalnym w postaci braku własnoręcznego podpisu strony, ale brak też można uzupełnić na wezwanie sądu.
Jakie jest zatem znaczenie praktyczne? Przede wszystkim możliwość zachowania terminu do wniesienia danego pisma – w tym przypadku zażalenia. Teoretycznie pismo można wnieść do sądu do ostatniego dnia terminu, godziny 24.00.
W praktyce pisma procesowe wnosi się bezpośrednio do sądu, przez złożenie na biurze podawczym, lub pocztą. Biura podawcze sądów są otwarte do 15-16 (a w jednym z dni w tygodniu do 18). Drogą pocztową można wysłać pismo jeszcze 3-4 godziny później, chyba że istnieje możliwość skorzystania z usług poczty całodobowej.
W praktyce więc termin do wniesienia pisma jest o kilka godzin krótszy, niż wynikałoby to z przepisów. Stosując się do interpretacji zawartej w postanowieniu Naczelnego Sądu Administracyjnego teoretycznie można wydłużyć termin wniesienia pisma, aż do faktycznego upływu godziny 24 ostatniego dnia terminu:
Mając powyższe na uwadze w ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego chwilą wniesienia pisma procesowego drogą elektroniczną, jakkolwiek obarczonego brakiem formalnym określonym w art. 46 § 1 pkt 4 p.p.s.a., jednakże wskazującego na zachowanie terminu z art. 194 § 2 p.p.s.a., będzie moment rzeczywistego przesłania poczty elektronicznej, który zostanie odzwierciedlony u odbiorcy wiadomości w odpowiednim programie pocztowym. Informacja o potwierdzeniu transmisji danych, której częścią jest data doręczenia znajduje się w nagłówku każdego listu elektronicznego i to ona powinna decydować o terminowości wniesienia pisma procesowego. Jak zresztą wynika z akt sprawy (karta 35) w aktach znajduje się wydruk wskazujący nie tylko na datę ale i godzinę nadanie przesyłki dnia 24 lutego 2011 r. godzina 22:50. (z uzasadnienia cytowanego postanowienia)
Tyle teorii, a jak z praktyką?
Zastosowanie się do wykładni przepisów zastosowanej przez NSA jest nieco ryzykowne.
Po pierwsze ze względów technicznych – w przypadku złożenia pisma na biurze podawczym lub wysłania pocztą, istotne jest posiadanie potwierdzenia nadania lub złożenia. Jeśli poczta lub pracownik sądu zgubią pismo ‒ interesy wnoszącego pismo są chronione2. Wysyłając pismo mailem nie mamy takiej ochrony. Zwykła awaria lub złe funkcjonowanie poczty elektronicznej mogą doprowadzić do tego, że pismo dotrze do odbiorcy (sądu) kilka minut po północy i sprawa jest przegrana.
Po drugie – pogląd, który został wyrażony przez Naczelny Sąd Administracyjny nie jest podzielany przez wszystkich jego sędziów. Zawsze istnieje ryzyko trafienia na skład sądu, który ma inny pogląd w tej sprawie.
Podsumowując – warto pamiętać o poglądzie wyrażonym przez NSA w zacytowanym postanowieniu i być może, w sytuacji krańcowej, gdy nie ma już innego wyjścia, skorzystać z drogi e-mailowej. Jednak w normalnych okolicznościach, dopóki ta kwestia nie zostanie jednoznacznie określona na poziomie ustawowym, lepiej ufać rozwiązaniom tradycyjnym – mają mnóstwo wad, ale mimo wszystko zapewniają większy poziom bezpieczeństwa.
–
1 Wskazać ponadto należy, że w orzecznictwie sądów administracyjnych, co do zasady, nie budzi wątpliwości możliwość wnoszenia, na podstawie ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, pism procesowych drogą elektroniczną, jakkolwiek będą one obarczone brakiem formalnym w postaci braku podpisu strony wnoszącej (por. postanowienie: WSA w Warszawie z dnia 19 lutego 2008 r., VI SAB/Wa 12/08; NSA: z dnia 12 lutego 2010 r., I OPP 4/10, z dnia 18 maja 2010 r., I OZ 316/10, z dnia 11 stycznia 2011 r., II GZ 286/10). (postanowienie NSA z dnia 21 grudnia 2011 roku, sygn. akt II FZ 447/11).
2 Choć oczywiście w praktyce będzie to wymagać od niego dodatkowych działań, mających na celu naprawienie powstałej sytuacji.
Opublikował/a bartoszgrykowski