Uchylenie przepisów o sprostowaniu

Grudzień 9, 2010

W natłoku rozmaitych zajęć, umknął mi wyrok Trybunału Konstytucyjnego K 41/07 dotyczący przepisów prawa prasowego o sprostowaniu.

Zgodnie z wyrokiem (cytuję za komunikatem prasowym na stronie www.trybunal.gov.pl) za niekonstytucyjne zostały uznane następujące przepisy prawa prasowego:

Art. 31. Na wniosek zainteresowanej osoby fizycznej, prawnej lub innej jednostki organizacyjnej redaktor naczelny redakcji właściwego dziennika lub czasopisma jest obowiązany opublikować bezpłatnie:

1) rzeczowe i odnoszące się do faktów sprostowanie wiadomości nieprawdziwej lub nieścisłej;

2) rzeczową odpowiedź na stwierdzenie zagrażające dobrom osobistym.

Art. 33. 1. Redaktor naczelny odmówi opublikowania sprostowania lub odpowiedzi, jeżeli:

1) nie odpowiadają wymaganiom określonym w art. 31,

2) zawierają treść karalną lub naruszają dobra osobiste osób trzecich,

3) ich treść lub forma nie jest zgodna z zasadami współżycia społecznego,

4) podważają fakty stwierdzone prawomocnym orzeczeniem.

Art. 46. 1. Kto wbrew obowiązkowi wynikającemu z ustawy uchyla się od opublikowania sprostowania lub odpowiedzi, o których mowa w art. 31, albo publikuje takie sprostowanie lub odpowiedź wbrew warunkom określonym w ustawie

- podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności.

2. Jeżeli pokrzywdzonym jest osoba fizyczna, ściganie odbywa się z oskarżenia prywatnego.

Jeśli chodzi o motywy rozstrzygnięcia to są następujące:

W ocenie Trybunału Konstytucyjnego ustawodawca nie określił kryteriów pozwalających na rozróżnienie pojęć sprostowania i odpowiedzi oraz nie sprecyzował tzw. przesłanek obligatoryjnej odmowy publikacji sprostowania prasowego.

W konsekwencji nie da się w sposób precyzyjny, jednoznaczny i niebudzący wątpliwości określić, jakie zachowanie się (działanie lub zaniechanie) jest zabronione, a więc co w istocie stanowi czyn zabroniony pod groźbą kary.

Co do samego rozstrzygnięcia. Z jednej strony mogę mu tylko przyklasnąć, bo osobiście (zawodowo bywa różnie :) )nie należę do fanów przepisów prawa prasowego. Nie ulega wątpliwości, że cała ta ustawa zupełnie nie przystaje do współczesności. “Mentalnie” ta ustawa jest zakorzeniona w zupełnie innych realiach (żeby zacytować fragment jednego z moich ulubionych – art. 10 – Zadaniem dziennikarza jest służba społeczeństwu i państwu - jak gdyby każdy dziennikarz był bez mała jakimś urzędnikiem).

Z drugiej strony, wyrok wydaje się trochę przesadzony. Sama instytucja sprostowania jakąś tam wagę jednak posiada, stanowi jeden z elementów obrony przed dziennikarską nierzetelnością. Tymczasem Trybunał oprócz zlikwidowania sankcji karnej (jak najbardziej zasadnie) stwierdził też niezgodność z konstytucją samych przepisów o sprostowaniu, co już wydaje mi się pewną przesadą. Nie są jakoś szczególnie doskonałe, ale w momencie, gdy za ich naruszenie nie grozi już wyrok karny, nie wydaje mi się, żeby szczególnie naruszały przepisy konstytucji i wystarczyłoby uchylenie jedynie 46.

Poza tym najważniejsze i podstawowe w tym zakresie byłoby uchwalenie zupełnie nowej ustawy (bo w starej jest zbyt wiele do poprawy), ale to już niestety nie jest rolą Trybunału…


Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.