Kiedy mówi się o ofercie należy pamiętać, że „oferta” w rozumieniu potocznym – czyli najczęściej po prostu ogłoszenie dotyczące sprzedaży lub świadczenia usług – najczęściej nie stanowi oferty w rozumieniu przepisów prawa cywilnego.
Wszelkiego rodzaju ogłoszenia – np. o sprzedaży samochodu, czy wynajęciu mieszkania – nie stanowią oferty, a jedynie zaproszenie do rozpoczęcia negocjacji zmierzających do zawarcia umowy. Podobnie rzecz ma się z reklamami, cennikami i innymi tego typu informacjami, jeśli istnieją wątpliwości co do tego, czy mogą one zostać uznane za ofertę.
Co istotne, tego typu zaproszenie nie stwarza między stronami żadnego stosunku prawnego, przede wszystkim – żadnych uprawnień po stronie osób, co do których taka informacja, ogłoszenie, czy reklama jest skierowana.
Z punktu widzenia prawa cywilnego, w sytuacji, w której sprzedawca, czy usługodawca ogłasza lub reklamuje swoje produkty lub usługi zachęcając do ich nabycia, najczęściej wcale nie składa oferty zawarcia umowy, ale jest dokładnie odwrotnie – to osoba, która w odpowiedzi na takie ogłoszenie, zwraca się do ogłoszeniodawcy, składa ofertę zawarcia umowy – ze wszelkimi konsekwencjami tego stanu rzeczy.
Oczywiście każdy przypadek jest oceniany indywidualnie, choć przepisy czasami zawierają reguły pozwalające interpretować pewne typowe zachowania. Przykładowo wystawienie rzeczy w miejscu sprzedaży na widok publiczny z oznaczeniem ceny uważa się za ofertę sprzedaży. W praktyce ma to zastosowanie nie tylko do towarów w sklepach, ale także do wszelkiego rodzaju usług (np. usługi kserograficzne). Oczywiście osoba, która umieszcza taką rzecz, może też w sposób wyraźny zastrzec, że nie składa oferty sprzedaży (przykładowo oznaczając ekspozycję jako „nie na sprzedaż”).
[...] W todze i bez togi: Zaproszenie do zawarcia umowy (02-06-2011) [...]
[...] 4) nie każde ogłoszenie/reklama/informacja o usługach umieszczone w sieci, będą stanowić ofertę. [...]
[...] W obrocie elektronicznym bardzo ważne jest rozróżnienie między ofertą w rozumieniu prawnym, a „ofertą” w rozumieniu potocznym, czy handlowym, czyli tak naprawdę zaproszeniem do składania ofert. [...]
[...] Informacje powinny zostać przedstawione konsumentowi najpóźniej w chwili złożenia propozycji zawarcia umowy, czyli powinny być zawarte w ofercie lub zaproszeniu do zawarcia umowy. [...]
[...] W odróżnieniu od oferty, negocjacje w znaczeniu prawnym, pokrywają się zasadniczo z potocznym rozumieniem tego słowa. Negocjujące strony dyskutują, prezentując argumenty na poparcie swojego stanowiska, aby na końcu dojść do porozumienia, które będzie mniej lub bardziej satysfakcjonować wszystkich zainteresowanych (lub rozejść się, wobec niemożności osiągnięcia takiego porozumienia). Negocjacje są często wynikiem złożenia przez jedną ze stron ofertylub przedstawienia zaproszenia do zawarcia umowy lub przedstawienia zaproszenia do zawarcia umowy. [...]